czwartek, 12 maja 2016

Majowy grzyb do gara - dzwonkówka tarczowata

Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Do zaprezentowania tego gatunku zmotywowały mnie pojawiające się od kilku dni doniesienia o znalezieniu tych grzybków i pytania co to jest, czy są jadalne, jak smakują... Może ktoś obejrzy fotki i przeczyta wpis zanim się natknie na dzwonkówki tarczowate w terenie i będzie od razu wiedział z jakim gatunkiem ma do czynienia.:) 

     Wczoraj wsiadłam na rower i pojechałam do celu (jak często to robię) "na skróty", nawiedzając po drodze znajome miejscówki dzwonkówek tarczowatych (które mnie nie zawiodły - czekały), dzięki czemu mogłam porobić zdjęcia, którymi teraz z przyjemnością dzielę się z Wami.
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Dzwonkówki tarczowate to typowo majowe grzyby, chociaż można je spotkać również w czerwcu (ale już nie tak licznie rosnące) oraz jesienią. Jednak najlepsza pora na znalezienie dużych skupisk dzwonkówek i zapełnienie nimi koszyka, jest właśnie teraz.

     To bardzo rozpowszechniony gatunek - możemy go spotkać w lesie, w zagajniku, w zaroślach nad rzeką, w ogrodzie, sadzie, parku, a nawet na łące. Warto zwrócić uwagę na krzewy rosnące w pobliżu - dzwonkówki tarczowate lubią towarzystwo "ciernistych krzewów" - dzikiej róży, głogu, tarniny. W sadach najczęściej pojawiają się pod jabłoniami. Ja znam miejscówkę, na której rosną pod śliwkami mirabelkami (znane mi atlasy nie wymieniają tego drzewa jako "towarzysza" omawianego gatunku). Rosną gromadnie, często tworząc czarcie kręgi. Owocniki są czasem pozrastane z sobą u podstawy trzonu po dwie, trzy sztuki.
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Dzwonkówki tarczowate są dość zmienne pod względem wyglądu. Kolor kapelusza może wahać się od niemal białego, przez kremowy, kawowy, aż do brązowego. Niezmienny zostaje natomiast kolor blaszek. U młodych owocników są niemal białe, ale kiedy przyjrzymy się dokładniej, widać delikatną różowość - im młodszy owocnik, tym różowości jest mniej. Od góry można taką dzwonkówkę pomylić z majówką wiosenną (również jadalną), jednak zaróżowienia blaszek powinny nas naprowadzić na właściwą identyfikację gatunku - u majówki zaróżowień nie znajdziemy. 

    Z wiekiem blaszki stają się coraz ciemniejsze i nie trzeba już wypatrywać różu, bo sam rzuca sie w oczy.
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Na poniższym zdjęciu mamy starsze już owocniki dzwonkówki tarczowatej. To fotka z innej miejscówki - rosnące tam grzybki od młodości były ciemniejsze na kapeluszach niż te, które pokazałam na wcześniejszych zdjęciach.

     Przy identyfikacji koniecznie zwróćcie uwagę na zapach znalezionych grzybków, bo jest on bardzo charakterystyczny - mączno-ogórkowy. Podobnie pachną majówki, ale ich woń jest znacznie intensywniejsza niż w przypadku dzwonkówek. Dla mnie zapach tych dwu gatunków nie jest przyjemny. Nie przepadam też za smakiem tych grzybków, więc ich nie pozyskuję. Ale smak jest kwestią gustu, więc nie sugerujcie się moimi odczuciami, bo znam wiele osób, które uwielbiają majówki i dzwonkówki, przede wszystkim właśnie ze względu na ich intensywny zapaszek i specyficzny smak.
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Poniżej zestawienie owocników z dwóch różnych miejscówek - widok od góry i od spodu.
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Wspomniałam już o sporej zmienności wyglądu poszczególnych egzemplarzy w obrębie tego gatunku, a ponadto kilka dni temu prowadzona była na fb dyskusja na temat masywności trzonu u tych grzybków. Przeanalizowałam moje obserwacje z poprzednich sezonów, skonfrontowałam je z wczorajszymi spostrzeżeniami z terenu i wysnułam wnioski. Owocniki rosnące w gęstej trawie są zdecydowanie delikatniejsze i mają cieńsze trzony, natomiast te, które wyrastają w zacienionych miejscach, w których trawa nie rozrosła się aż tak bujnie, są masywniejsze, a ich trzony są zdecydowanie grubsze. Takich prawdziwych "grubasów" wczoraj nie trafiłam, ale poniżej prezentuję egzemplarz o stosunkowo potężnym trzonie.

    Jak zwykle nasuwa się pytanie z czym taką dzwonkówkę tarczowatą dałoby się pomylić. Na pierwszy rzut oka - z majówką, która rośnie o tej samej porze roku w podobnych siedliskach i ma podobny zapach. Taka pomyłka niczym nie grozi, bo obydwa gatunki można wrzucić do gara.

      Znacznie poważniejsze skutki mogłaby mieć pomyłka z dzwonkówką trującą (zatokowatą), która jednak rośnie przede wszystkim latem i jesienią, na terenach podgórskich i górskich; na terenach wilgotnych o zasadowym podłożu. Niektóre atlasy podają, że można ją spotkać już pod koniec maja, więc trzeba zwrócić uwagę na inne cechy, nie tylko czas występowania. Dzwonkówka trująca jest znacznie rzadziej spotykanym gatunkiem niż jadalna dzwonkówka tarczowata, więc spotkanie z nią nie jest aż tak proste. Poza tym rośnie przeważnie w lasach liściastych, pod bukami i dębami, gdzie dzwonkówki tarczowatej nie spotkamy.

     Jest jeszcze dzwonkówka wiosenna (niejadalna), która ma brązowy kapelusz, szare blaszki i rośnie w lasach iglastych. Jest też drobniejsza, bardzo krucha i nie ma zapachu charakterystycznego dla dzwonkówki tarczowatej.

     Wszystkie gatunki nazywane obecnie dzwonkówkami, były według "starego"  nazewnictwa zwane wieruszkami i w niektórych opracowaniach możecie taką właśnie nazwę spotkać.  
Dzwonkówka tarczowata Entoloma clypeatum
     Będąc już na dzwonkówkowych miejscówkach, nie odmówiłam sobie sprawdzenia pniaków żółciakowych. Nie zawiodłam się i pozyskałam dwa piękne, młode owocniki, które jedliśmy dzisiaj na obiadek w postaci żółciakowych mieleńców.:)
Żółciak siarkowy Laetiporus sulphureus
Żółciak siarkowy Laetiporus sulphureus

7 komentarzy:

  1. No i pięknie ty zajadasz się smakolykami a nam ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do Krakowa! Jeszcze sporo zostało.:)

      Usuń
    2. Jak zwykle piękny i ciekawy tekst.

      Usuń
    3. Dziękuję Jolu! Tobie się nie przyda, bo jesteś ekspertem w rozpoznawaniu i zbieraniu dzwonkówek taczowatych.:)

      Usuń
  2. A dzisiaj byłem przejazdem :) dziękuję za chęci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przejedź jeszcze jutro;) Albo w sobotę z dziewczynami na kucyki.:)

      Usuń
  3. To dlaczego, Pawle, nie wstąpiłeś ? Wszak chata nasza jest dla Was zawsze otwarta!

    Paweł zwany Pawełkiem

    OdpowiedzUsuń