sobota, 10 czerwca 2017

Piłkowy zawrót głowy

SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
     Ledwie w piątek całą rodzinę skompletowałam, a już w sobotę z rana trzeba się było rozdzielić - ja pojechałam, jak zwykle, zająć się końskimi sprawami, a Pawełek z Michałkiem i Krzysiem pojechali na mecz - pierwszy mecz, jaki drużyna Krzysia rozgrywała z obcą ekipą, zaproszoną z innego klubu. W dodatku wyszło tak, że w tym meczu wystąpił również Michałek, dla którego był to pierwszy trening... Jak do tego doszło, napiszę za chwilę, a teraz słów parę o tym meczu. Podczas wtorkowego treningu, zostaliśmy poinformowani, ze takie spotkanie się odbędzie. Krzyś od razu zawył, żeby w sobotę przyjechać na mecz, a nie do koni. Przekalkulowałam szybko wszystkie możliwości i wyszło na to, że optymalnym rozwiązaniem będzie obsadzenie Pawełka w roli opiekuna - kibica. Zapewniłam Krzysia, że na meczu będzie. Trener powiedział też, że będzie to spotkanie czysto towarzyskie, dla zabawy i sprawdzenia poziomu własnych umiejętności... Takie tam gadanie - Krzyś od razu stwierdził: "Jesteśmy lepsi! Dokopiemy im!" Tak w ramach spotkania towarzyskiego, oczywiście.

SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
    No dobrze, a skąd na boisku wziął się Michałek? We wtorek przeżyłam mały szok (spokojnie możemy go nazwać szoczkiem;)) - kiedy po basenie przyjechaliśmy na trening piłkarski, Krzyś poszedł na boisko, Michaś mówi do mnie:"Mamo! Może ja bym się zapisał na piłkę..." Skąd moje zdziwienie? Dotychczas Michał mówił, że nie lubi grać w piłkę, że to beznadziejny sport itd. Kiedy w czasie wakacji dzieci grały na lipnickim podwórku w piłkę, Michałek nigdy nie chciał z nimi grać, nie widziałam też, żeby grał na szkolnym podwórku, w przeciwieństwie do Krzyśka, który kopie piłę za każdym razem, kiedy przychodzę po chłopaków do szkoły. Michaś pograł trochę w czasie majówki, a później na zielonej szkole i stwierdził, że jest bramkarzem doskonałym.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
     Nie bardzo mi pomysł Michałka przypadł do gustu, bo nie przepadam za piłką nożną i tysiąc razy bardziej wolałabym, żeby chłopcy zajęli się innym sportem. Oczywiście najlepiej, gdyby to była jazda konna... Ale cóż, można sobie coś wymyślić i zaplanować, a życie swoje.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
     Stwierdziłam, po głębokich przemyśleniach, że lepszy taki sport jak piłka nożna, niż żaden, a poza tym przypomniałam sobie, że ja w dzieciństwie chciałam, odkąd pamiętam, jeździć na koniach i nikt mnie nie wspierał i nie umożliwił mi realizacji marzeń; musiałam poczekać aż będę na tyle "duża", żeby samodzielnie zrealizować sny o galopach po zielonych łąkach. A jeżeli taki Krzyś (a może i Michał) marzy o graniu w iłkę tak, jak ja marzyłam o koniach, to dlaczego im tego nie umożliwić?

     Po kolejnym, czwartkowym treningu poszłam do trenera i powiedziałam, że brat Krzysia też chce grać w piłkę. A trener odpowiedział, żeby Michaś zaczął swoją klubową przygodę od sobotniego meczu... Tym sposobem obydwaj moi chłopcy wystartowali w rozgrywkach. Jeżeli Michaś nie zmieni zdania, od września będzie chodził na treningi razem z Krzychem.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
     Pawełek udokumentował cały mecz, dzięki czemu mogłam zobaczyć zacięte i przejęte miny młodych zawodników oraz ich dokonania na zielonej murawie. Po naradzie drużynowej rozpoczęła się gra. Chłopcy grają na różnych pozycjach, zmieniając się w czasie meczu; muszą być wszechstronni.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Krzyś daje z siebie wszystko.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Michaś broni - raz z lepszym, raz z gorszym skutkiem.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
I znowu Krzychu w akcji.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
A teraz Michaś z piłką, już nie w bramce.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Do akcji ponownie wkracza Krzyś.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
I ponownie Michałek.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Michaś zdobywa gola dla swojej drużyny!
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Krzychu też wbił do bramki.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
A później bronił.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska
Drużyna Krzysia wygrała spotkanie 13:9. Na koniec pamiątkowa fotka obydwu drużyn. Chłopcy już czekają na rewanż.
SC Victoria Kraków, szkółka piłkarska

3 komentarze:

  1. No tata zrobił ekstra dokumentację całego meczu.Ciekawe na ile zapału do piłki wystarczy Michałkowi?Bronił bramki jak lew ale nie zapomniał spojrzeć prosto w obiektyw taty czy aby uwiecznił ten wyczyn hi to na zdjęciu widać.To do których klas teraz we wrześniu pójdą chłopaki? czy Michał dużo jest wyższy od Krzysia bo jak graja to różnicy nie widać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy Ewo, czy we wrześniu Michał będzie jeszcze chciał piłkę kopać. Zazwyczaj, jak się za coś weźmie, to nie rezygnuje, tylko stara się być jak najlepszy. Różnica wzrostu między nimi jest minimalna i często ludzie myślą, że są bliźniakami. Po wakacjach Michał będzie w trzeciej klasie, a Krzyś w drugiej.:)

      Usuń
    2. Bo faktycznie jak razem idą to jak bliźniaki,pozdrawiam

      Usuń