poniedziałek, 29 czerwca 2015

Dookoła Grapy w poszukiwaniu grzybków

Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
      W poniedziałek wyruszyliśmy na szlak UBIEGŁOROCZNYCH WIELKICH POZYSKÓW - dookoła najbliższej naszego domu, zalesionej góry Grapy, która przycupnęła tuż za progiem. Zanim wyszliśmy oczami wyobraźni już oglądałam te kureczki, te borowiczki i mnóstwo wynalazków grzybowych, jakie na planowanej trasie znajdowaliśmy rok temu.

    Do roboty w lesie zabraliśmy Żółtego i Feliksa, które dzielnie nosiły Michałka i Krzysia podczas spaceru. Zabrakło nam naszego Pawełka  - dokumentalisty, żeby uwiecznił pierwsze grzybobraniowe zmagania kucyków z orawskimi lasami. Kiedy ja chciałam im zrobić zdjęcie, właziły w obiektyw mackając go pyszczkami w poszukiwaniu kolejnej "nagrody".
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
       Tuż za pierwszą łąką, na drodze, na której zazwyczaj spotykało się żmijki, spacerował sobie bociek, który ze zdumieniem w oczach spojrzał na naszą kawalkadę i skierował się majestatycznym krokiem w stronę lasu. Stwierdziliśmy z chłopakami, że na pewno chce nam powiedzieć, że czeka tam na nas mnóstwo grzybków.:) Bociek odfrunął zostawiając penetrowanie lasu nam.
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
       Wdrapaliśmy się na jedną stromiznę, przeszliśmy przez międzyleśną polanę, przeprawiliśmy się przez strumień i... nie znaleźliśmy niczego, co przypominałoby grzyba. Nawet poziomki jakoś skromnie tak dojrzały. Już myślałam, że nie trafimy żadnego grzybasa, kiedy na nasłonecznionej przydrożnej skarpie, z igliwia uśmiechnęły się do nas malutkie, żółciutkie kuraski - pierwsze znalezione w tym roku na Orawie.

   Krzysiu był tak podekscytowany, że jednym skokiem opuścił siodło i zabral się za wydłubywanie grzybków - nie było opcji pozostawienia kurek do podrośnięcia - jak już Krzyś coś znajdzie, nie odpuści, musi zabrać do domu.

     Kureczki wyrosły niestety tylko w tym jedynym miejscu - w pozostałych, znanych nam punktach, mimo wypatrywania w pozycji żabo-ślimaka, była tylko pustka.
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
     Penetrując kolejne partie lasu, trafiliśmy jeszcze na kilka poćków (borowików ceglastoporych), które były w tak kiepskim stanie, że nawet nie sprawdzaliśmy czy mają wewnętrznych lokatorów, tylko pozwoliliśmy im spokojnie dokonać żywota w miejscu narodzin.
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
      Po ponad trzygodzinnym spacerze wróciliśmy na lipnickie podwórko - kucyki, zmęczone wożeniem dzieci i wygłodniałe po takim długim czasie prawie-nic-niejedzenia, rzuciły się łapczywie na trawę, Michaś równie zachłannie rzucił się na klocki i zabrał się za budowanie, a ja z Krzychem poszliśmy dać konikom nagrodę za rewelacyjne sprawowanie i trochę je podopieszczać.
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius
Orawa, grzybobranie na Orawie, grzyby czerwcowe, borowik ceglastopory, Boletus luridus, pieprznik jadalny, kurka, Cantharellus cibarius

2 komentarze:

  1. chciałabym zobaczyć Was wszystkich w tej pozycji żabo ślimaka :D I jaka trawa wysoka za domem!

    OdpowiedzUsuń
  2. Iza, przyjeżdżaj, a widoki Cię nie ominą.:)
    W trawie można się spokojnie bawić w chowanego, nawet z udziałem koni.

    OdpowiedzUsuń