czwartek, 5 maja 2016

To już chyba ostatnie nasze smardze 2016

Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
    Przed wyjazdem z majówkowego smardzowania w Lipnicy chcieliśmy nazbierać jeszcze trochę grzybków, żeby zabrać do domu nieco świeżyzny, a nie tylko wysuszonych zapasów. Wydawało nam się, ze będzie to niezmiernie trudne zadanie, ponieważ sami przeszperaliśmy już niemal wszystkie znajome miejscówki i kilka nowo poznanych, a oprócz nas po słowackiej Orawie grasowały przecież całe stada innych smardzowników, którym wiodło się w poszukiwaniach i zbiorach nie gorzej niż nam. 

    Siedząc przy wieczornym grillu przerzucaliśmy się pomysłami gdzie by tu jeszcze szukać, znaleźć i nazbierać. Michaś z Krzysiem jednogłośnie stwierdzili, że najchętniej pochodziliby jeszcze po strumieniach. Idąc za głosem ich chęci przeglądaliśmy mapy i na podstawie czysto teoretycznych przypuszczeń o możliwości wytropienia smardzów, opracowaliśmy trasę wędrówki - mieliśmy iść strumieniem nr 1, przeprawić się przez górę (zdobywając jej szczyt) i wrócić w okolice samochodu idąc strumieniem nr 2. Jak wymyśliliśmy, tak uczyniliśmy.:)
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Po minięciu pierwszej łączki przy strumyku nr 1 oczom naszym ukazał się widok przepiękny - rozrzucone po obu stronach smardzonośne tereny, gdzie powinny być tysiące grzybków. Ruszyliśmy z werwą do przodu, zaglądając pod kolejne lepiężniki, pod którymi nie było NIC. Przeszliśmy tak kilometr, później drugi...
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
    Duch w narodzie upadał coraz bardziej - Michaś zwiesił nos na kwintę, siadł na kamieniu i oświadczył, że zaczeka aż mu smardze wyrosną; Krzyś zjadł już wszystko, co było do zjedzenia i doszedł do wniosku, że zjadłby coś jeszcze, a my, dorośli coraz rzadziej zaglądaliśmy pod lepiężniki, zastanawiając się nad sensem dalszej marszruty.
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Pawełek, z dżipsem przewodnikiem stwierdził, że przejdziemy jeszcze z pół kilometra i jak nic nie będzie, wracamy. Po niespełna stu metrach pojawiły się pierwsze grzybki. Później było ich już tylko więcej i więcej! Nie było czasu na foty - trzeba było kosić! Smardze rosły nawet na kamieniach! Część owocników została objedzona przez leśne stwory, które nas ubiegły. Zauważyłam, ze im jest wiecej grzybów, tym mniej zdjęć robię...:)
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Nad pierwszym strumieniem zapełniliśmy wszystkie posiadane koszyki, ale mieliśmy jeszcze zapasowe zasobniki w plecakach, więc postanowiliśmy nie zmieniac pierwotnych planów i pokonać górę, aby dostać się do strumienia nr 2.
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Z dolinki wspinaliśmy się powoli ku górze. Tu nie było grzybków, więc można było podziwiać widoki - wzrok nie uciekał w dół.:) Krzychu marudził, że jest głodny i od czasu do czasu przeżuwał rękaw bluzy, ale wyraźnie odzyskiwał siły i dobry humor na myśl o czekających nas w drugiej dolinie zbiorach.
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Podchodząc do szczytu wypatrzyliśmy na błotnistej drodze ślad wilka, więc kiedy po wyjściu z lasu na halę, dzieci usłyszały szczekanie, zaczęły panikować, że nas wilcy zjedzą zanim dojdziemy do upragnionych grzybków po drugiej stronie wzniesienia. 

     Zza drzew wypadła na nas sfora ujadających psów, które nas otoczyły i nie pozwoliły iść dalej. Na szczęście szybko wyszedł słowacki juhas, który odwołał psy. Za kępą drzew pasło się stado owiec, a psiaki, obszczekując nas, spełniały tylko swą powinność - okazały się bardzo sympatyczne i łase na pieszczoty i głaskanie. Porozmawialiśmy chwilę w języku polsko - słowackim i zaczęliśmy schodzenie do drugiego potoku.
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Tam nie musieliśmy przedreptać pustych kilometrów, żeby znaleźć pierwsze grzybki - były od razu, na wejściu. Po przejściu niewielkiego odcinak Pawełek z Krzysiem zeszli na łąkę, gdzie była wygodniejsza droga. Po chwili rozległy się zza linii krzaków radosne okrzyki - cała wielopokoleniowa rodzinka smardzów rosła na skraju łąki. Pawełek, z uśmiechem od ucha do ucha, stwierdził, że zbiera smardze jak jakieś pieczarki!
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     Plan zrealizowaliśmy celująco - przywieźliśmy do Krakowa sporo świeżyzny. Było tego nie do przejedzenia, więc część poszła na zapasy. Ciocia Iza zabrała do Warszawy tylko część pozysku wysuszonego w Lipnicy; resztę będzie jej musiał dostarczyć kurier.:)
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji
     To były największe jednorazowe smardzowe zbiory, jakie nam wpadły w pazerniacze łapy. Myślałam, że to ostatnie tegoroczne smardze, jakie zebraliśmy, ale się myliłam - na korze przed blokiem czekało na nas dziewięć sztuk wypasionych smardzyków.:) Życzę każdemu grzybiarzowi takiej radości, jaką ja miałam w tym dniu.
Grzyby wiosenne, grzyby w maju, grzybobranie wiosenne, grzybobranie w maju, smardze, gdzie szukać i zbierać smardze, grzyby na Orawie, grzybobranie na Słowacji

11 komentarzy:

  1. Tylko pogratulować takich zbiorów ja też bym tak chciał kiedyś mieć takie możliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz przyjechać na słowacką Orawę! To jedyny sposób.:) Chyba, że wolisz się wybrać na Litwę... Tam koszą mieszkańcy Lubelszczyzny.:)

      Usuń
  2. Byle gdzie, byle z wami :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się podoba! W najbliższą niedzielę ruszymy na Pustynię błędowską. Nie bardzo wiem jeszcze po co, ale coś mi mówi, że warto. Jakbyś chciał ze swoimi dziewczynami dołączyć, byłoby miło.:)

      Usuń
    2. Pisząnjuż na niektórych grzybiarskich forach, że na Błędowskiej są już maślaki.

      Usuń
    3. Wiem.:) Koszyki czekają na napełnienie.:)

      Usuń
  3. Pa wle! I z Wami również! czekamy na Was w Lipnicy w wakacje!

    Paweł (bez spacji) zwany tu Pawełkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko na Pustyni powoli ruszają się pierwsze maslaki-mysle ze jeszcze z tydzień takiej pogody i będą pełne kosze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację! Jak pokazały sie maslaki, to i koźlarze za moment wyskoczą.:)

      Usuń
  5. A te młodziutkie smardze z Zimowej Dolinki to pewnie akurat podrosły... Byłem w piątek 13tego (to pewnie wszystko wina daty) na Orawie w... no właśnie Orawicy :)) Byłem zaproszony i miałem tylko jakieś 40min by rozejrzeć sie dookoła za smrćokami i niestety tylko sarna pokazała mi z 2m swój tyłek haha. Resztę popołudnia musiałem spędzić w wodno-termalnych atrakcjach nie potrafiąc się z nich w pełni cieszyć mając na uwadze, że te smrćoki za potokiem tuż tuż czekają, a może nawet spoglądają...
    seBapiwko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, piątek 13 sporo tłumaczy. Na pewno sporo smardzyków tam jeszcze zostało. Będą na rozsiew.:) Też nie mogłabym się bawić w wodzie mając świadomość, że za płotem grzyby rosną.:)

      Usuń